bo tak bywa..że coś się zaczyna że coś się kończy..czyli,że wszystko ma swój czas..ma swój początek no i zakończenie.. a jakie to zakończenie będzie nie wiem?..wydaje mi się,że nikt nie wie- bo jak ja wiem.. to kto może wiedzieć? kto? mogę tylko snuć teorie podejrzewać..ale może nie-wole nie!.. bo jeszcze za dużo wysnuje tych moich teorii na temat tego mojego życia... i będę oczekiwać tego.. i się zawieść wtedy można..co nie? a przecież wszystko ma swój czas.. tylko trzeba ten czas dobrze wykorzystać..każdą minutę..godzinę..każdy dzień..by to nasze bytowanie miało sensowne zakończenie..